Święta, święta...

Hej! Mój dom został opanowany przez świąteczne ozdoby, postanowiłam więc szybko zrobić zdjęcia zanim polecą w świat. W tamtym roku trochę to zaniedbałam i żałowałam. Teraz będę próbowała nadążyć :) . 
Wczoraj w nocy malowałam czerwone świąteczne dyniogłówki i małe aniołki choinkowe. Świetnie się z nimi bawiłam! Trochę gorzej z moim wyspaniem... ale cóż! Warto było. Tak myślę.









Jako, że lubuję się w pastelach, dawno nie używałam intensywnych kolorów. Teraz widzę, że to błąd! Fakt, że przy takich farbkach trzeba bardzo uważać, żeby nie zamalować niechcianych elementów. Ale moje laleczki są takie wyraziste! Bardzo mi się podobają :) .
Z kolei te małe aniołki robiłam już rok temu. Tylko wtedy były mniej przypieczone. Są tylko lekko maźnięte perłową farbką. Zastanawiam się czy nie potapować ich jeszcze trochę na biało? 
Co myślicie? Dyniogłówki się podobają? 

6 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podobają :) Są urocze. Ja też spróbuję swoich sił i może też mi wyjdą takie fajne :) Pozdrawiam Ania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. są sliczne, radosne i bardzo świąteczne

    OdpowiedzUsuń
  3. Dyniogłówki piękne,a te małe aniołeczki są urocze,ja bym nie poprawiała;)Podobają mi się bardzo gwiazdeczki na rękawiczkach u Dyniogłówek;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dyniogłóki skradły moje serce w całości :))

    OdpowiedzUsuń