Anioły dla najlepszych nauczycielek




Hej! Udało mi się zdążyć i pomalować anioły, o których wspomniałam w poprzednim poście. Są to anioły dla pań nauczycielek - wybrańców pewnej uczennicy ;) . Zostaną przekazane jutro na zakończeniu roku szkolnego. Mam nadzieje, że będą się podobały. 


Fajne? :) 
Dałam z siebie ile mogłam. Ulepiłam i pomalowałam z dwójką dzieci na plecach. Non stop przekraczam swoje granice. Niedługo wyląduję na księżycu! Albo... w wariatkowie. Ale czego nie robi się dla sztuki i samozachwytu ;) 

7 komentarzy:

  1. Podziwiam włoski :) Ostatnio próbowałam swoich sił w masosolnym owłosieniu jednak nie jestem zachwycona efektem końcowym... Najpierw miałam wyciskarkę, z której masa wychodziła bokiem :) Potem zainwestowałam w coś porządnego i okazuje się, że prawdopodobnie oczka są zbyt małe... Do trzech razy sztuka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi bokami też masa wychodzi, ale ją zbieram drugą ręką i znowu wpycham do wyciskacza. Trochę męczące, ale włosy są ładniejsze niż z takiego "porządnego" wyciskacza, bo w nim właśnie te małe oczka są do kitu :(

      Usuń
  2. Zawsze mnie omijają takie rzeczy, bo o paniach ze świetlicy mało kto pamięta XD

    Ale aniołki śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  3. a tu sie zawsze zostaje na dłużej, u tej Joaśki naszej kofanej, a co tu piknych anielaków!!!!! Siły duzo życze do mamusiowania Twoim aniołom i jednoczesnie na anielską prace, bo co jak co- ale te Twoje masosolne twory są fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ piękne ... napatrzyć się nie mogę ... Śliczne i takie urocze są Twoje aniołki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń