Rozmarzone dyniogłówki




Witam! Chyba się na nowo przystosowuję do aniołkowej roboty (dowód poniżej). Wczoraj wieczorem postanowiłam spróbować czegoś nowego z dyniogłówkami. Wymyśliłam, że ulepię śpiące anioły. I tak oto powstały moje pierwsze rozmarzone dyńki z zamkniętymi oczętami :) . Proste w formie, zawstydzone i "lekko" opalone, ale chyba całkiem przyjemne.




Co o nich myślicie? Pasują takie oczy? Mi się chyba podobają. Jedyne co bym zmieniła to ilość białej farby na włosach, a tak poza tym "git majonez" :) Mogą lecieć na targowisko :D ...oho... Słyszycie co to co ja? Jak zwykle nie dadzą mi się rozpisać.. Córka organizuje protest. Zatęskniła za swoim niewolnikiem :P .
Trzymajcie się ciepło i do usłyszenia :* 
Pa! Pa!

11 komentarzy:

  1. Piękne, po prostu śliczne! :-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Napisałam się i wszystko zniknęło :/ ech... No w każdym razie śliczne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie! Musisz od nowa napisać :D bom ciekawa :P

      Usuń
  3. Mój Solny Świat25 maja 2015 21:40

    Są piękne :) Nic dodać nic ująć :) Zazdroszczę wprawy w robieniu włosów z wyciskarki, ja niestety nie potrafię :( ale radzę sobie w inny sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinnaś zmienić wyciskarkę? Ja miałam wcześniej taką z malutkimi dziurkami. W tej, którą mam teraz są większe i włosy się tak nie rwą :) . A w ogóle to praktyka czyni mistrza, więc nie poddawać się tylko męczyć aż się uda :>

      Usuń
  4. śliczne syniogłówki, bardzo optymistyczne, śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dyniogłówki! a nie syniogłówki, ups! ;)

      Usuń
    2. Oj tam oj tam :D mągą być i syniogłówki.. takie dla synów :D

      Usuń
  5. Dyniogłówka to dyniogłówka - w każdej postaci będzie wyglądała uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie urocze, bardziej dziecięce niż zwykle :D

    OdpowiedzUsuń