Cupsell.pl

Witam! :) dosyć dawno mnie tu nie było. Wszystko przez zbliżający się termin porodu. Nie miałam za bardzo siły ani głowy do zajmowania się rzeczami twórczymi. W tym ostatnim okresie prawie non stop moją głowę zaprzątają myśli o porodzie. W pewnym momencie wpadłam wręcz w panikę. Zaczęły mi się przypominać przeżycia z porodu z Jacusiem.
Wtedy dosyć szybko wszystko zakończyło się cesarskim cięciem, ponieważ USG w dniu porodu wykazało, że synek jest duży (4,5kg!) i nie przejdzie w barkach. W sumie więc z mega skurczami walczyłam tylko 1,5 godziny. Potem przyszedł lekarz, rzucił tekst "tniemy" i po porodzie...
Teraz sytuacja jest dla mnie o tyle bardziej stresująca, że mam już nacięcie na brzuchu, dziecko znowu zapowiada się być duże i mam stracha, że karzą mi rodzić mimo wszystko naturalnie. Naczytałam się o pęknięciu rany po pierwszej cesarce, o dzieciach, które utknęły w przejściu, z powodu wielkości, wyciąganiu ich kleszczami, złamanych barkach i innych takich..
Wolałabym znów być rozcięta i nie przeżywać takich różnych niespodzianek. Z tego powodu zapisałam się prywatnie na USG ciążowe. Wizytę mam ustaloną na 27 stycznia. Jeśli potwierdzi się, że dziecko jest duże, dostanę skierowanie na cesarskie cięcie i moje obawy się znacznie zmniejszą. 
Mam nadzieję, że zdążę na to USG :D ... Termin porodu mam wyznaczony na 12-15 lutego.
 
Sama cesarka też nie jest czymś o czym należy marzyć. Za pierwszym razem zostałam całkowicie uśpiona (narkoza). Postąpiono w ten sposób, bo skurcze były już tak mocne, że nie pozwalały mi leżeć nieruchomo i uniemożliwiało to wykonanie zastrzyku między kręgami. 
Po przebudzeniu prócz pustki w brzuchu i jego bólu, doskwierało mi uporczywe uczucie swędzenia w gardle. Czułam się jakby mi w nim coś zalegało i chciałam to odkrztusić. Utrzymywało się jakieś dwa dni. Niby nic takiego, ale spróbujcie kaszlnąć, kiedy macie świeżo nacięte podbrzusze... To był dla mnie horror totalny. Moim sposobem na to było przyciskanie mocno do siebie poduszki. Brzuch bolał wtedy chyba trochę mniej, ale i tak.. Nie polecam!
Również z tego powodu właśnie, wolałabym dostać skierowanie i ustalony termin na tę operację. Prócz bólu samego porodu, ominęło by mnie to męczące krztuszenie się :P . 

No... koniec strasznych opowieści. Trzymajcie za mnie kciuki! I módlcie się, żebym szybko wróciła do domu ze szpitala!

Po zapisaniu się, na wyżej wspomniane USG, trochę się uspokoiłam i zaczęłam coś tam sobie mazać na kartce. Nadszedł chyba znów czas "rysunkowej Asi". Anioły poszły w odstawkę i chwyciłam za tablet graficzny. 

Szkic dyniogłówkowych ludków. Nazwy wymyślił mój małżonek :) . 

Jako pierwszą pokolorowałam panienkę z herbatą na głowie. Teraz podoba mi się najmniej, ale w momencie, kiedy ją skończyłam, byłam bardzo z niej zadowolona :) .

 Później zajęłam się dziewczynką ze słodkościami. Inspiracją przy jej tworzeniu była Oliwia Art Deko ;) Głównie chodzi mi o fryzurę i kolory, ale nie zaprzeczam, że miał tu też wpływ fakt, że Oliwka zajęła się tworzeniem słodkości z modeliny.

 Ostatnia dziewuszka jest pasjonatem pand. Zrobiłam ją z myślą o sobie :D . Uwielbiam pandy i nie mogło takiej dyniogłówki zabraknąć w moich zbiorach.
Postanowiłam, zrobić zakładki do książek z takimi właśnie ilustracjami dyniek. Jednak, póki co nie mam kiedy się rozłożyć ze swoimi ozdobnymi papierami itd. Innym pomysłem, na który wpadłam i wiele osób mi polecało, była sprzedaż koszulek z moimi tworami :) . Tak oto powstał mój sklep na cupsell.pl. Możecie tam kupić koszulki, kubki, podkładki pod myszkę, naklejki i inne pierdułki z moimi graficznymi pomysłami. Póki co jest tego mało, ale wszystko staram się robić starannie, żeby jakość tych wyrobów była miód malina. Zajmuje to niestety kupę czasu :) . 



Cupsell jest bardzo fajną opcją dla mnie, ponieważ ja zajmuję się tylko tworzeniem grafiki i promowaniem swojego sklepu, natomiast cała reszta roboty przypada portalowi :) . Polecam!

Póki co muszę lecieć robić obiad dla męża. 
Napiszcie mi, która dyńka Wam najbardziej do gustu przypadła :) . 
Bardzo się też ucieszę, jak podzielicie się ze mną waszymi wizjami na temat koszulek :D . Może macie jakieś mega pomysły dla mnie? ;) 
Pozdrawiam i Papa!

9 komentarzy:

  1. Johanka Ty nie pisz takich strasznych rzeczy bo ja nie będę mogła zasnąć w nocy! A przy okazji też martwię się, że ze strachu nigdy nie zdecyduje się zajść w ciążę! W ogóle uważam, że powinnaś myśleć tylko pozytywnie i nie czytać jakiś głupot! A złe myśli przeganiać daleko od siebie.
    Rysunki są super, już niejednokrotnie pisałam na FB, kubki na portalu mi się bardzo podobają, a jeśli chodzi o koszulki to prawdę mówiąc bardziej widziałabym te rysunki na jakiś małych koszulkach dla dzieci, albo body czy pajacykach. Ale może i koszulki się sprzedadzą :) Życzę Ci tego, żebyś tylko rysowała i zarabiała! :)
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak blogerki z rękodzieła trzymają sie razem ^^

      Usuń
  2. Powinnaś mysleć pozytywnie a nei zadreczać się takimi potwornosciami!! A rysunki podobająmi się niezmierie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki za Ciebie i Maleństwo! i zgadzam się z Przedmówczynią nie można czytać takich rzeczy, trzeba się nastawiać pozytywnie, samo nastawienie też dużo daje.Ja ze swoich doświadczeń wiem, że jak najbardziej wszystko może przebiegać prawidłowo i sprawnie i życzę Ci tego samego;)
    Tak poza tym muszę przyznać, że rysunki są świetne;)
    Przy okazji zapraszam też na rozdanie do siebie: http://alicjawkrainiekorali.blogspot.com/2015/01/noworoczne-rozdanie.html
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Pięknie tworzysz, grafiki cudowne, uwielbiam takie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieje ze w dniu porodu bedzie wszystko dobrze :-)! Ja mam termin na maj a po tym co u Ciebie przeczytalam juz sie boje ;-). Kobieta to troche sie nameczyc musi niestety ;-). Dynki bardzo mi sie podobaja i najfajniejsza jak dla mnie jest Oliwka :-).

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne masz te wzory, ja też gorąco polecam http://cupsellpl.tk/ jest to naprawdę fajny serwis. Znalazłem ostatnio też dobry sklep http://sportowysklep.cupsell.pl/, mam nadzieję że pomogłem swym komentarzem

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam pytanie natury technicznej. Chciałam sobie zrobić koszulkę na cupsellku i nawet sama grafikę sobie zrobiłam. Specjalnie nauczyłam się podstaw corela i ilustratora, ale... za każdym razem jak wrzucam do generatora grafikę ona traci na jakości ;/ Wygląda jakbym rysowała ją w paincie, jeśli nie gorzej ;/ Krew mnie zalewa i załamuję już ręce, bo nie wiem co robić. Czy w podglądzie generatora to tak źle wygląda, ale w rzeczywistości jest tak jak zostało narysowane w programie? Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki.
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń