Małe dyniogłówki na słodko

Cześć! Dzisiaj udało mi się pomalować małe dyniogłówki, którymi kilka dni temu chwaliłam się na facebooku. Mają po 10cm. Jest ich 12. Wyszły nieco bardziej "opalone" niż zazwyczaj, ponieważ dłużej trzymałam je w temperaturze 150 stopni. Prezentują się tak:


 Wyszły całkiem smacznie, prawda? :)  Póki co, to na tyle.. W następnym tygodniu będę miała więcej do napisania, bo idę na kolejne USG i najprawdopodobniej dowiem się czy będę miała synka czy córeczkę. Na pewno dam znać! :D A dzisiaj się już pożegnam.. 
Miłego dnia!  Papapa!
 P.S. Czekam na Wasze nowe wpisy! Nie ma co oglądać ani czytać ostatnio na blogerze! :D

5 komentarzy:

  1. Wooow!!!! Jaie one są przesłodkie!!!! Kazda z osobna i wszystkie razem. I owocnego USG zeby malenstwo pozwolilo się podejrzec :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne są :)) Do schrupania :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Twoje dyniogłówki :)) Śliczne są :)

    OdpowiedzUsuń