Anielica Toffi

Hej! Wczoraj na facebooku pochwaliłam się nowo ulepionymi aniołami w stylu Oliwii Art Deko. Dzisiaj przybyłam się podzielić jednym z tych aniołów w wersji pomalowanej. Tym razem użyłam stonowanych barw, ponieważ miałam trochę dość mocnych odcieni, których używam non stop przy dyniogłówkach. Najbardziej podoba mi się buzia tej anielicy. Na zdjęciach trochę się odbijało światło i widać ją jak widać...



 


 Zdjęcia nie wyszły najlepiej. Już mam takiego pecha, że jak zrobię coś z czego jestem zadowolona, to aparat akurat nie chce współpracować.
Podoba mi się uzyskany efekt końcowy, ale jestem świadoma, że jeszcze długa droga przede mną, do osiągnięcia mistrzostwa. Póki co, jest jak jest i trzeba się radować :D . Jutro powinnam umieścić notkę z drugim aniołem z tej serii. Tym razem w krótkiej sukience :) .
Prawda, że niepomalowane wyglądają najlepiej? Ja uwielbiam anioły w takim wydaniu :)


Do napisania! 
Pa pa!

9 komentarzy:

  1. Urocze aniołki! Ślicznie robisz włosy i falbanki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Joanno robisz prześliczne aniołki, jestem zachwycona! :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie TO jest już mistrzostwo! :) Nie wiem jak można ulepić takie cudo, ale wiem, że ja też chcę tak umieć :) Zakochałam się po prostu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna anielina! Buźka wyszła pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowne, te niepomalowane są przeurocze:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Asiu Twój aniołek jest przepiękny, można na niego patrzeć cały dzień ;)
    czekam na następny i pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne , pomalowane czy nie bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń