"Armia Zbawienia"

Witam! Od dwóch dni moje ręce non stop lepią, malują i ozdabiają, dlatego wpadam dzisiaj się pochwalić częścią tego, co udało mi się zrobić. Zlepiłam 12 sztuk mini dyniogłówek (10-11cm) i 9 ciut mniejszych i prostszych aniołków. Mój mąż kiedy zobaczył je w kupie, nazwał je "Armią Zbawienia" :D . Ponoć w grupie wyglądają najlepiej, więc zapraszam do masowych zakupów :D . A teraz przedstawiam :

- mini dyniogłówki

 




- porównanie z dyniogłówką normalnych rozmiarów (20 cm) :D 


- mniejsze aniołki :) 




- i cała armia :D





 Miło móc sobie popatrzeć na taką gromadkę leżącą w kuchni :D . Muszę się nimi nacieszyć, bo dzisiaj wyruszają w świat. Moje kochane dzieci! Tyle ich już spłodziłam xD .. i ciągle nie mam dość :P .

Miłego Dnia! 
I owocnego płodzenia! :D
Pa!

8 komentarzy:

  1. Prześliczne i przesłodkie te Dyniogłówki. Bardzo pozytywne, takie kochane po prostu, bardzo lubię tu zaglądać, żeby sobie nimi oczy nacieszyć:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje Dyniogłówki są prześliczne !! Wszystkie razem i każda z osobna :) !! Sama chciałabym posiadać takiego aniołka ale coś mi się wydaje, że ciężko będzie się zdecydować na jednego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne, takie słodkie do schrupania i te kolorki takie optymisryczne

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem Cię doskonale, ja też jak zrobię coś z czego jestem zadowolona to tak lubię pochodzić, popatrzeć, pogłaskać :) A jak poleci w świat to mi szkoda i muszę mieć następne :)
    Dynigłówki są świetne! Żeby nie powielać tych ''słodziasznych komentarzy'' :) Małe aniołki też wyszły Ci bardzo fajnie, cieszę się, że już niedługo do mnie przylecą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękna "armia zbawienia" świetne kolory i całe zresztą są cudne!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. są prześliczne, co jedna to ładniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne są wszystkie :) gdybym miała wybrać jednego to chyba nie potrafiłabym się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń