Wymianki :)

Witam! Dzisiaj (w końcu) pochwalę się moimi wymianami rękodzielniczymi :D . Najpierw tej przyjemności dostarczyła mi Oliwia z bloga http://oliwiaart.blogspot.com/. Narysowałam dla niej portret, a w zamian dostałam paczkę słonych słodziaków! Ale co ja będę gadać, pochwalę się fotkami. Otrzymałam:

-trzy małe choinkowe aniołki (słodkie... chociaż słone!)
 
- uroczego Pana baranka :D (już niedługo z racji świąt będzie gwiazdą na moim stole )
 - przepięknego dużego anioła (już wisi w kuchni i pilnuje, żebym gotowała same pyszności :D )

-młodzieńca z kwiatami do pokoju synka :)

I wsio razem (proszę udawać, że zdjęcie jest dobrej jakości :D )

Pragnę poinformować, że jak ktoś zamierza kupić coś z masy solnej, to powinien bez namysłu kierować się do Oliwii :) ponieważ :
- jej prace są robione bardzo dokładnie - każdy detal jest dopracowany,
- jej wyroby są dobrze zabezpieczone przed zniszczeniem,
- dba o to, by jej klienci byli zadowoleni (robi pracę od nowa, jeżeli klient lub ona sama stwierdzą, że coś im w niej nie odpowiada)
- jak dla mnie jest mistrzem w tej dziedzinie :)

Zapraszam na jej bloga!

Prezenty od Oliwii dostałam za wykonanie tego portretu:

Porównanie ze zdjęciem znajdziecie tutaj : http://oliwiaart.blogspot.com/2013/11/mangowa-oliwka.html

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Drugą moją wymianą była wymiana z Moniką z bloga http://anioleq7.blogspot.com/ . I znów za moje bazgrolenie :) . Dostałam od niej tego pięknego króliczka dla mojego synka: 


Tak mi się spodobał, że w końcu nie trafił do pokoju Jacusia, a do mojej kuchni :D. Pilnuje cukru i soli na stole :) Jest cudny! Śliczny i dopracowany :). U Moniki też warto kupować. Ze względu na jakość jej prac, estetykę, ale również biorąc pod uwagę atrakcyjne ceny jakie oferuje.

Portrety wykonane dla niej:

Niestety ten drugi za mało przypomina dziewczynkę ze zdjęcia i muszę narysować go w najbliższym czasie jeszcze raz. No cóż! Zdarza się :)

Porównać ze zdjęciami możecie tutaj:  http://anioleq7.blogspot.com/2014/02/213-kolejny-kroliczek.html

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Żeby nie było, że nic nie robię pochwalę się upieczonymi przeze mnie ostatnio aniołami :




Ciągle oczekują na pomalowanie. Przy małym jest tyle roboty, że mam bardzo mało czasu na swoje przyjemności. A jeszcze trzeba coś ugotować i ogarniać w domu. Ja się chyba nie nadaję na kurę domową :P ...
No... dlatego nie miejcie mi za złe, że mało kiedy piszę notki :D Ja baaaardzo chcę, ale bycie żoną i matką zobowiązuje ;) .
Do napisania!

1 komentarz:

  1. O kurcze! Chyba nie zasługuje na takie pochwały :P A co do dokładności to właśnie widać.. zapomniałam barankowi kolorki domalować ;(
    A co do kolejnych portretów to nie wiem czemu ich wcześniej nie publikowałaś! Są super! Więc myślę, że i u mnie na jednym się nie skończy :) :D
    A Twoje aniołki i bez malowania wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń